Wracaliśmy zadowoleni, czy wręcz zachwyceni z każdych wakacji na Majorce. Amplituda wahań poziomu naszego zachwytu była właściwie minimalna. Nasz stan był pokłosiem wielu czynników, ale myślę, że najważniejszym z nich było odpowiednie podejście do zagadnienia zwanego wyjazdem wakacyjnym. Po prostu skupialiśmy się na niezmiennych od lat priorytetach. Estetyka otoczenia,...
Kiedy podjęliśmy decyzję o emigracji, zaczęliśmy się do niej solidnie przygotowywać. Spędziliśmy niezliczoną ilość godzin w internecie, wchłaniając jak gąbka wszelkie dostępne informacje oraz śledząc rozliczne fora i blogi na temat życia na Majorce. Przeczytałem cztery czy pięć książek (czyli wszystkie, jakie udało mi się zdobyć), których autorzy, głównie...
Dopadł nas syndrom wypalenia zawodowego. Uświadomiliśmy sobie ponad wszelką wątpliwość, że nie zrobimy z naszej firmy internetowej drugiego Microsoftu, choćbyśmy mieli ją rozwijać następne sto lat. Słowo „rozwijać” i tak jest tu użyte na wyrost, gdyż firma po prostu od paru lat stała w miejscu. Jej prowadzenie stawało się...
Marzyć o podróżach i związanych z nimi przygodach zacząłem dosyć wcześnie, tak mniej więcej w wieku dziewięciu lat. Oczywiście słowo „wcześnie” uwzględnia czasy i okoliczności, w których dane mi było obchodzić te dziewiąte urodziny. Dzisiaj uruchomienie marzeń o podróżach dopiero w tym wieku, mogłoby być poczytane za oczywisty objaw...




