Rozdział 16

Bardzo długi i obfitujący we wrażenia dzień spowodował, że sen przyszedł niemal natychmiast po przyłożeniu głowy do poduszki. Zdrowy, głęboki sen to jednocześnie najlepszy lekarz i niewyczerpany generator energii. Mogliśmy się o tym przekonać rano, kiedy wstaliśmy rześcy, wypoczęci i wygłodniali niczym świstaki, susły czy niedźwiedzie po zimowej drzemce....

Czytaj całość

Rozdział 15

Natrętny sygnał budzika w telefonie skutecznie wyrwał nas ze snu parę minut po piątej. O tej porze, dwudziestego trzeciego października, na Majorce było jeszcze ciemno. Słońce pojawi się na widnokręgu od strony morza dopiero grubo po siódmej. Niestety, z powodu naszego upodobania do porannego wylegiwania się, ten piękny spektakl...

Czytaj całość