Rozdział 26

Kiedy po powrocie do Polski podczas spotkań towarzyskich z ludźmi nieznającymi nas wcześniej wypływał temat naszej hiszpańskiej przygody, padały najczęściej trzy pytania. Pierwsze dotyczyło tego, czym się tam zajmowaliśmy, oczywiście w kontekście wykonywanej pracy. Kiedy dowiadywali się, że nie paraliśmy się żadnym zarobkowym zajęciem, padało pytanie drugie, będące naturalną...

Czytaj całość

Rozdział 25

Sylwester w Hiszpanii to „Nochevieja” czyli stara noc. O ile Wigilia na Teneryfie pozostawiła w nas bardzo przyjemne wspomnienia, o tyle pożegnanie starej nocy i powitanie Nowego Roku pozostawiło raczej uczucie niedosytu. I to wcale nie z powodu niezjedzenia golonki po bawarsku z zasmażaną kapustą i niewypicia tradycyjnego pół...

Czytaj całość

Rozdział 24

Trudno przecenić korzyści, jakie przyniosło nam nasze ponad roczne życie na Majorce i Teneryfie. Piszę o nich w sposób zupełnie nieumiarkowany, a i tak nie oddaje to skali zjawiska. Oprócz plusów oczywistych utożsamianych zazwyczaj z mieszkaniem na rajskich wyspach była też jedna, którą cenię sobie szczególnie. Chodzi o wspaniałe...

Czytaj całość

Rozdział 23

Tydzień z Adamem minął zbyt szybko i ani się obejrzeliśmy, a nastał 23 grudnia. To trudne i zarazem dziwne uczucie, gdy w przeddzień wigilii odwozi się najbliższą nam osobę na samolot, który w parę godzin oddali ją od nas o kilka tysięcy kilometrów. Trochę się obawiałem tego dnia, głównie...

Czytaj całość

Rozdział 22

Gdyby ktoś zapytał nas o jedno, najbardziej emblematyczne miejsce na Majorce, to mielibyśmy z tym pewien problem. Może na początku wskazalibyśmy na Katedrę La Seu, chyba najczęstszy motyw na popularnych magnesach i widokówkach, ale obawiam się, że szybko dopadłyby nas wątpliwości. A może jednak przylądek Formentor, a może zjawiskowa...

Czytaj całość