Rozdział 14

Ostateczna decyzja o spędzeniu zimy na Teneryfie zapadła jakoś tak na przełomie wiosny i lata. Mieliśmy więc dużo czasu, aby się do tego przygotować. Działania logistyczne nie były specjalnie skomplikowane. We wrześniu wykupiliśmy w biurze podróży lot na Teneryfę w pakiecie z tygodniowym pobytem w hotelu w Los Cristianos....

Czytaj całość

Rozdział 13

Kilka dni po zamieszkaniu w naszym majorkańskim gniazdku, wczesnoporanne, jeszcze lekko przytłumione, dźwięki budzących się leniwie do życia ulic, do których zdążyliśmy już prawie przywyknąć, zostały brutalnie zaatakowane, pozostającym z nimi w ewidentnym konflikcie tonacyjnym, głośnym, przeszywającym powietrze, gwizdem. Nie był to wczesny świt, narodziny dnia odbyły się już...

Czytaj całość

Rozdział 12

Tydzień przerwy przed przyjazdem następnego gościa staraliśmy się wykorzystać w taki sposób, aby najpierw, za pomocą sprawdzonych działań, osiągnąć maksymalny poziom wyciszenia, a potem spróbować wgrać w te nasze wyciszone umysły coś na kształt mentalnego programu, który pozwoliłby chociaż częściowo dostroić się do częstotliwości, na której ów gość nadaje....

Czytaj całość

Rozdział 11

Przyjazd naszego syna był dla nas ogromnie radosnym wydarzeniem i w ogóle okolicznością o dużym ładunku różnych pokrewnych emocji. Nie widzieliśmy go już ponad trzy miesiące i była to najdłuższa z nim rozłąka w naszym dotychczasowym życiu. Chociaż „Skype” czy inne komunikatory video to wspaniały wynalazek, nie zastąpią one...

Czytaj całość

Rozdział 10

Cala Millor to bardzo kosmopolityczne miasteczko. Niecałe sześć tysięcy mieszkańców tworzy społeczność składającą się z przedstawicieli wielu narodów, ras, kultur i religii. Oczywiście największą grupę stanowią Hiszpanie, ale niewiele mniej mieszka tu Niemców i Brytyjczyków. Swoją silną reprezentację mają też Skandynawowie, Chińczycy, Hindusi, czarni Afrykanie z krajów Afryki Środkowej,...

Czytaj całość